Jesień ma swoje kolory, a wśród nich zdecydowanie króluje pomarańczowy. Zadbaliśmy o to, by było go dużo: będzie widoczny na chryzantemowych rabatach i… nie tylko, a to za sprawą dyń, które zobaczycie zarówno w ruchliwych punktach Miasta, jak i w miejscach, w których chętnie zatrzymujemy się podczas spacerów. W sumie rozłożyliśmy 572 dynie o łącznej wadze niemal 3,5 tony.
Dyniowe dekoracje pojawiły się przy Wałach Jagiellońskich i Targu Drzewnym, a także na rondach: Ofiar Katynia, przy Galerii Bałtyckiej, przy Hali Olivia od strony ul. Kołobrzeskiej, na skrzyżowaniu Drogi Zielonej i ul. Czyżewskiego, przy Al. Płażyńskiego i Kochanowskiego, na skrzyżowaniu ul. Chłopskiej i Obrońców Wybrzeża oraz na Rondzie Spadochroniarzy przy ul. Słowackiego. To miejsca, które każdego dnia mijają tysiące osób.
Nie zabrakło dyń również w zielonych zakątkach Gdańska. Pomarańczowe kompozycje ozdobiły również Park Oliwski i Skwer Heweliusza. Na Placu Kobzdeja pracowaliśmy natomiast wspólnie z Piotrem Kryszewskim, Dyrektorem Zarządzającym ds. Zielonego Gdańska oraz Przedszkolakami z Przedszkola im. Panienki z Okienka. Mali pomocnicy współtworzyli jesienną aranżację z ogromnym zapałem, wyobraźnią i zaangażowaniem.
Co stanie się z dyniami po sezonie?
Dynie będą zdobić miejskie przestrzenie przez około miesiąc. Później część zostanie przeznaczona na kompost, a te egzemplarze, które będą odpowiednie do wykorzystania jako pokarm, zostaną przekazane do gdańskiego zoo jako urozmaicenie diety zwierząt. Właśnie tak chcemy wykorzystać sezonowe, jadalne dekoracje – z pomysłem i bez niepotrzebnego marnowania.
Wypatrujcie pomarańczowych akcentów podczas spacerów po Gdańsku!







